1

2

3

4

5

 

Usuwanie wody z piwnicy

Jednak przed przystąpieniem do tego trzeba koniecznie osuszyć piwnice i odtworzyć (lub zrobić nowe, jeśli ich nigdy nie było): poziomą izolację w podłodze i pionową izolację ścian piwnic. Będzie to, niestety, dość trudne technicznie i co więcej bardzo kosztowne. Jeśli jednak tego się nie zrobi, w domu będą zawsze problemy z wilgocią. Prawdą jest natomiast, że do wykonania skutecznych izolacji przeciwwilgociowych piwnic nie przywiązuje się u nas należytej wagi; dotyczy to zarówno wykonawców, jak i samych inwestorów, mimo że problemów z zawilgoconymi piwnicami jest bardzo dużo, a ich rozwiązywanie jest trudne i kosztowne. Napływanie wody do piwni j od strony podłogi należy traktować jako poważne zagrożenie, gdyż może spowodować rozluźnienie gruntu pod fundamentami i wskutek tego prowadzić do poważnych uszkodzeń budynku. Woda najpewniej będzie znowu napływać i odpompowywanie trzeba będzie powtarzać. Nie działoby się tak tylko wówczas, gdyby był to budynek z ciężką izolacją przeciwwodną podłóg i ścian piwnic. Mało prawdopodobne, żeby taką wykonano, gdyż zwykle poziom wód był prawie 1 metr poniżej posadzki, a taka izolacja jest bardzo kosztowna. Ale jest jeszcze ważniejszy powód, dla którego trzeba odłożyć pompowanie: woda napływająca od strony fundamentów może rozluźnić lub wymyć grunt spod fundamentów, a to groziłoby awarią całego budynku. Uwaga: do stojącej w piwnicy wody należy jak najszybciej dodać odrobinę chlorku bielącego, aby zniszczyć szkodliwe mikroorganizmy i powstrzymać w ten sposób procesy gniją.

Woda w piwnicy

Dzwonię z Wrocławia. Naszych jedenastokondygnacyjnych bloków z wielkiej płyty nie dosięgła powódź, jednak w położonym bliżej wału przeciwpowodziowego bloku, w którym mieszka przyjaciel, piwnica wypełniła się wodą, która w pewnym momencie wytrysnęła jak gejzer przez szczelinę w ścianie (woda za wałem była prawie trzy metry powyżej terenu, na którym stoją nasze domy). Teraz woda opadła także w piwnicy, ale mam dwa pytania: czy to, że woda napłynęła z gruntu oznacza, że wymurator Jest bardzo prawdopodobne, że izolacja przeciwwilgociowa podłogi w ogóle nie była wykonana, jeśli zwykły poziom wód gruntowych był poniżej piwnic. Jeśli jednak nawet była ona projektowana, to trudno oceniać jakość wykonawstwa, gdyż tak duże ciśnienie wody (5 metrów powyżej posadzki!) mogłaby przetrzymać jedynie specjalna ciężka izolacją.

Kafle na ścianie

Kaflami odzyskanymi z rozbiórki starych pieców można wyłożyć ściany. Szczególnie dekoracyjne są kafle kwadratowe o wymiarach 22×22 cm, środkowe lub narożne (po przecięciu połówkowe), tzw. berlińskie o ciekawej barwie (przeważnie brązowe i beżowe) i fakturze, ze ściętymi krawędziami. Chyba najlepiej jest wyłożyć kaflami ściany w kuchni, pomiędzy szafkami stojącymi a wiszącymi. Trzy rzędy kafli wypełnią wysokość ok. 70 cm. Możliwości zastosowania kafli są praktycznie takie same, jak płytek ceramicznych glazurowanych. Trzeba jednak pamiętać, że kafle są grube. Można to łatwo ukryć, mocując bezpośrednio nad ostatnim rzędem kafli boazerię lub drewnianą półkę. Przed przystąpieniem do układania kafli trzeba usunąć kołnierze znajdujące się na ich wewnętrznej stronie. Zbija się je aż do osiągnięcia w miarę równej płaszczyzny. Nie jest to kłopotliwe, gdyż używane kafle są mocno przepalone. Kołnierze można zbić przecinakiem i młotkiem, lub zeszlifować piłą tarczową, na którą nakłada się ściernicę do metali. (Uwaga! Piła powinna pracować na małych obrotach.) Technologia układania kafli na zaprawie niczym się nie różni od układania płytek ceramicznych. Korzysta się też z tych samych narzędzi. Na początek trzeba przygotować podłoże. Należy zaznaczyć poziom blatów szafek stojących (jeśli decydujemy się na położenie kafli w kuchni), wysunąć je, aby nie przeszkadzały oraz zdjąć szafki wiszące. Od zaznaczonego poziomu do wysokości ok. 70 cm zbija się tynk, aby zrobić miejsce dla zaprawy cementowej, na której będą mocowane kafle. Powierzchnię po zbitym tynku trzeba zmoczyć, a później zagruntować, obrzucając, przy użyciu kielni, rzadką zaprawą cementową, w stosunku objętościowym 1:3. Kafle moczy się w wodzie przez cały dzień poprzedzający układanie. Na wysokości blatów szafek stojących należy poziomo zamocować łatę drewnianą, równo ostruganą od góry, grubości 40-50 mm, szerokości 70-80 mm, oraz odpowiedniej długości. Łata musi być tak zamocowana do ściany, aby utrzymała ciężar kafli. Zapewnią to 2-3 kołki rozporowe średnicy 12 mm i asekuracyjne podparcie łaty krótkimi deskami. Następnie, biorąc pod uwagę długość ściany, wylicza się krotność całych kafli z odstępami ok. 10 mm na spoinę pionową. Jeżeli potrzeba, należy zastosować kafle połówkowe uzyskane po przecięciu kafli narożnych, oraz regulować długość rzędów spoinami. Ponadto można ostatni lub pierwszy kafel przyciąć (np. ręczną piłką do metalu). Kafle układa się na ścianie tak samo jak płytki ceramiczne, na zaprawie cementowej o składzie objętościowym cementu i piasku 1:4. Pierwszy rząd kładzie się opierając dolne krawędzie kafli na łacie drewnianej i robiąc odstępy (za pomocą odpowiednio przyciętych pasków płytek PVC) na przyszłą spoinę pionową. Liczba pasków zależy od pożądanej grubości spoiny. Pod kaflami musi być około 2 cm zaprawy, aby po ich wypionowaniu pokrywała całkowicie wewnętrzną powierzchnię. Kafle w kolejnych rzędach układa się tak samo jak w pierwszym, zachowując grubość spoin poziomych i pionowych. W czasie pracy trzeba często sprawdzać, np. równo ostruganą łatą drewnianą, czy kafle są ułożone w jednej linii oraz poziomnicą, czy trzymają pion. Po upewnieniu się, że kafle są dobrze związane z podłożem (następnego dnia), usuwa się łatę, uzupełnia zaprawą cementowo-wapienną naruszony tynk w okolicach pierwszego i ostatniego rzędu, ostrożnie wyjmuje się paski z PVC i przystępuje do łączenia kafli. Aby spoiny były równe i wklęsłe przeciąga się po nich patykiem z zaokrąglonym końcem. Na zakończenie trzeba wyczyścić kafle i pokryć suche spoiny lakierem bezbarwnym. Czym ocieplić dom, w którym bywa wilgotno? Do ocieplania ścian domu i wykonywania elewacji można przystąpić dopiero, gdy wszystkie ściany będą czyste i suche. Pomijając trudności wykonawcze na przykład z przyklejaniem styropianu do wilgotnych ścian osuszanie domu mogłoby następować jedynie przez jego wnętrze, a więc trwałoby znacznie dłużej.

Różne ceny za prąd

W gospodarce rynkowej nie akceptuje się cen narzucanych jednostronnie przez państwo. Dlatego według twórców ustawy ceny powinny być określane przez przedsiębiorstwa i weryfikowane przez wolny rynek, bądź przez niezależnego regulatora w sytuacji rynku monopolistycznego. Zakłada się więc występowanie zróżnicowanych cen energii w poszczególnych regionach kraju, czego powodem zwykle będą różne, ale uzasadnione koszty dostaw. Przedsiębiorstwa energetyczne będą ustalały taryfy dla paliw gazowych, energii elektrycznej i ciepła podlegające zatwierdzeniu przez Prezesa URE. Taryfy te powinny w założeniach ustawodawcy chronić odbiorców przed nieuzasadnionym poziomem cen. Szczegółowe zasady kalkulacji taryf, a także zasady rozliczeń z indywidualnymi odbiorcami gazu, ciepła i energii określi minister gospodarki w odpowiednim rozporządzeniu.

Podział kosztów przyłączenia

Powszechnie znane są praktyki przedsiębiorstw energetycznych, które wbrew orzeczeniom Trybunału Konstytucyjnego i potępieniu ich w licznych orzeczeniach Urzędu Antymonopolowego zmuszały inwestorów do całkowitego pokrywania kosztów budowy przyłączy i przekazywania ich następnie darowizną na własność przedsiębiorstwa. Według przepisów nowej ustawy będziemy mieli do czynienia z dwiema sytuacjami: sieć jest przewidziana w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, miejscowe plany takich sieci nie przewidują. W pierwszej sytuacji przedsiębiorstwa energetyczne będą musiały zapewnić realizację i finansowanie budowy i rozbudowy sieci, a także odpowiednich przyłączy na warunkach określonych w oddzielnym rozporządzeniu oraz w planie zaopatrzenia w ciepło uchwalonym przez Radę Gminy. Nie oznacza to bynajmniej, że odbiorca nie będzie ponosił żadnych kosztów związanych z przyłączeniem do sieci. Jednak zakres jego uprawnień niewątpliwie będzie większy (np. będzie mógł wybrać dostawcę, jeśli w pobliżu jego domu będą istniały sieci należące do różnych przedsiębiorstw energetycznych), a przedsiębiorstwo energetyczne będzie zobowiązane do przygotowania dokumentacji budowy przyłącza, przystosowania sieci do przyłączenia urządzeń i instalacji odbiorcy, a także realizacji i finansowania prac. Jednak odbiorca będzie musiał zapłacić za przyłączenie w sposób przewidziany w rozporządzeniu. Jeśli w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego nie przewidziano sieci energetycznych, gazowych i cieplnych, realizacja i finansowanie ich rozbudowy będzie przedmiotem umowy zainteresowanych stron.

Obowiązki przedsiębiorstw

Wydaje się, że przepisy ustawy mają właśnie stworzyć realne podstawy tych niewygórowanych przecież żądań. Przedsiębiorstwa energetyczne będą nie tylko zobowiązane do zawierania umów precyzujących wzajemne prawa i obowiązki dostawcy i konsumenta, ale także do podejmowania kroków prowadzących do urealnienia postanowień tych umów. Będą musiały utrzymywać zdolność urządzeń, instalacji i sieci do realizacji dostaw paliw lub energii w sposób ciągły i niezawodny. Przedsiębiorstwa będące właścicielem sieci będą musiały zapewnić wszystkim podmiotom świadczenie usług polegających na przesyłaniu paliw i energii wydobywanych i wytwarzanych w kraju, na warunkach określonych przez strony w zawartej umowie i z uwzględnieniem warunków technicznych i ekonomicznych. Oznacza to, że przedsiębiorstwa te nie będą mogły decydować, od kogo kupią paliwo lub energię i komu ją sprzedadzą. To odbiorcy będą dokonywali wyboru producenta, a właściciel sieci obowiązkowo dokona jej przesłania. Przedsiębiorstwa energetyczne nie będą mogły bez uzasadnionego powodu odmówić zawarcia umowy sprzedaży paliw lub energii lub umowy o świadczenie usług przesyłowych także z podmiotami dopiero ubiegającymi się o przyłączenie do sieci, jeżeli zostaną spełnione warunki przyłączenia do sieci i odbioru. Wynika z tego, że obowiązek zawarcia umowy ma jednak ograniczony charakter. Przedsiębiorstwo będzie mogło odmówić zawarcia umowy, jeżeli odbiorca nie zapewni odpowiednich warunków technicznych (posiadanie instalacji o właściwym standardzie czy odpowiednich odbiorników) lub prawnych (posiadanie tytułu prawnego prawa własności, użytkowania wieczystego, najmu czy dzierżawy do obiektu, do którego ma nastąpić dostawa). Dla budujących własne domy spełnienie wymogów prawnych nie będzie już problemem podobne warunki obowiązują przy uzyskiwaniu pozwolenia na budowę.

Koniec z monopolem

Wprowadzenie konkurencji ma również ukrócić monopolistyczne praktyki przedsiębiorstw energetycznych. Teraz przedsiębiorstwa będą dodatkowo kontrolowane przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Jego podstawowym zadaniem będzie normowanie działalności przedsiębiorstw energetycznych prowadzące do równoważenia interesów przedsiębiorstw i odbiorców. Prezes URE będzie mógł: udzielić, odmówić udzielenia, zmienić i cofnąć koncesję, kontrolować parametry jakościowe dostaw i obsługi odbiorców w zakresie obrotu paliwami gazowymi i energią elektryczną, rozstrzygać spory dotyczące ustalania warunków usług polegających na przesyłaniu paliw i energii wydobywanych i wytwarzanych w kraju, odmowy przyłączenia do sieci, odmowy zawarcia umowy sprzedaży energii elektrycznej, pal iw gazowych lub ciepła al bo nieuzasadnionego wstrzymania ich dostaw, nakładać kary pieniężne na zasadach określonych w ustawie, np. gdy przedsiębiorstwo z nieuzasadnionych powodów odmówi zawarcia umowy sprzedaży paliw lub energii lub umowy o świadczenie usług przesyłowych z odbiorcami lub osobami ubiegającymi się o przyłączenie do sieci, współdziałać z właściwymi organami w zapobieganiu monopolistycznym praktykom przedsiębiorstw energetycznych. Można mieć zatem nadzieję, że indywidualni odbiorcy energii zostaną w procesie dystrybucji i sprzedaży energii zauważeni i docenieni również jako kontrahenci. Płacąc za gaz, prąd czy ciepłą wodę wszyscy mamy prawo żądać, żeby nie zaskakiwał nas nagły ich brak, a opłata była jasno określona zarówno co do kwoty, jak i sposobu rozliczenia.

Konkurencja w energetyce?

Stworzenie warunków konkurencji na rynku energetycznym jest z pewnością podstawą do spełnienia wszelkich postulatów, zwłaszcza tych mających na celu ochronę i dobro konsumenta. Dzisiaj konkurencja ta prawie nie istnieje właścicielem ogromnego majątku jest Państwo, a stare ustawy narzucają centralistyczny sposób gospodarowania tym sektorem. Niezbędna jest zatem prywatyzacja przedsiębiorstw państwowych, która ma się rozpocząć w 1998 r. Już w przyszłym roku będzie obowiązywać system koncesjonowania działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania paliw i energii, jej magazynowania, przesyłania i dystrybucji oraz obrotu. Do udzielania koncesji został upoważniony prezes Urzędu Regulacji Energetyki (w ustawie precyzyjnie określono zasady jej przyznawania). Generalną zasadą dostarczania energii będzie regulacja tych usług w umowie cywilnoprawnej. Umowa będzie musiała odpowiadać postanowieniom ustawy i udzielonej koncesji, ale będzie także istotnym wyznacznikiem konkurencyjności przedsiębiorstwa określi bowiem m. in. ilość, jakość, niezawodność, ciągłość dostarczania i odbioru energii.

Nowe porządki na rynku energii i paliw

Celem ustawodawcy przy uchwalaniu nowych przepisów było oszczędne i racjonalne użytkowanie paliw i energii, rozwój konkurencji, przeciwdziałanie skutkom naturalnych monopoli, uwzględnienie wymogów ochrony środowiska i zobowiązań wynikających z umów międzynarodowych oraz ochrona interesów odbiorców i minimalizacja kosztów. Mamy więc do czynienia z deklaracjami odpowiadającymi nowej rzeczywistości gospodarczej, społecznej i politycznej. Przyjrzyjmy się zatem, jak autorzy ustawy wyobrażają sobie realizację owych celów.

Nieuczciwa reklama?

Dlaczego zatem reklamy kłują nas w oczy niskimi, kilkuprocentowymi stopami, skoro tak naprawdę nominalne roczne stopy wynoszą obecnie ponad dwadzieścia procent. Odpowiedź jest oczywista: dużo łatwiej jest nas nakłonić do zaciągnięcia kredytu na 7% niż tego samego opatrzonego stopą 25%! Warto tu wspomnieć, że dla okresów dłuższych niż rok pożyczkodawcy stosują formułę naliczania „realnego oprocentowania” tak, aby podawane było ono w stosunku rocznym. Na przykład dla kredytów dwuletnich łączna kwota odsetek spłaconych w ciągu Powyżej omówione zostały jedynie kredyty spłacane w malejących ratach (czyli równych spłatach kapitałowych).